Stowarzyszenie Apolina oraz Polska Szkoła Polinka zaprasza Państwa na . Pierwszy koncert we Francji po wydaniu wspólnej płyty „C’est si bon”. Już 26-go maja w Tuluzie. Czeka na nas niezapomniana muzyczna podroż po Francji i po Polsce drogami emocji… Polskie niezapomniane utwory: Jerzego Wasowskiego, Jeremiego Przybory, Agnieszki Osieckiej, Henryka Warsa oraz Jacka Cygana , interpretowane po raz pierwszy po francusku z akompaniamentem świetnego muzyka Bogdana Hołownii . Usłyszymy nie tylko polskie „kawałki” po francusku, ale,także niezapomniane piosenki gwiazd francuskiej”chanson”: Edith Piaf, Charlesa Trenet, Yves Montand, Gilberta Bécaud czy Michela Legrand.
Projekt  wspiera Konsulat Generalny RP w Lyonie. 
Koncert odbędzie się 26 maja w sobotę o godzinie  20.00 w:
 Maison de la Citoyenneté Nord
4, place du marché aux Cochons
31200 Toulouse
Metro B – stacja Minimes- Claude Nougaro
Liczba miejsc ograniczona. Konieczna rezerwacja na adres szkoły Polinka:

W sobotę 24 marca zapraszamy na rodzinne, wiosenne warsztaty z okazji zbliżających się Świąt  Wielkanocnych.

W programie przewidzieliśmy przygotowywanie dekoracji świątecznych oraz inne atrakcje – niespodzianki.

Warsztaty zaczną się o godzinie 10-tej i potrwają około dwóch godzin.

Miejscem spotkania jest nasza stała siedziba

Maison de la citoyenneté Nord

4, place du Marché aux cochons

Métro ligne B : arrêt Minimes – Claude Nougaro

Rodziny z poza szkoly prosimy o potwierdzenie przybycia droga mailowa: ecolepolinka@gmail.com

Wielkanoc

                                  Do zobaczenia

                                  Ekipa Polinki

 

Z Marią Curie Skłodowską uczniowie z grupy szkolnej rozpoczęli cykl spotkań o znanych Polakach. Dzieci poznały życiorys wybitnej Polki, począwszy od życia w Warszawie  po wyjazd do Francji, poznanie męża oraz pracę zawodową i sukcesy na skalę światową. Omówiliśmy również czym dokładnie zajmowała się nasza bohaterka oraz jak w dzisiejszych czasach korzystamy z jej wynalazków. Na koniec zajęć bawiliśmy się w małych chemików i podobnie jak Maria Curie – Sklodowska wykonywaliśmy kilka doświadczeń aby metodą prób i błędów uzyskać wyznaczony cel.

Pod koniec zajęć dzieci wcielały się w postaci Marii i jej męża Pierr’a Curie, przebierając się w epokowe stroje do sesji zdjęciowej!!

 

 

Oto historia nauki języka przez mojego synka i problemy jakie nam przy tym towarzyszyły. Mam nadzieję, że podniesie to trochę na duchu osoby w podobnej sytuacji. 

Nasza rodzina jest rodziną mieszaną, tzn ja jestem Polką a moj mąż Francuzem. Odkąd urodził sie nasz syn, wiedzialam że nie ma innej opcji i muszę go nauczyc języka polskiego. Dlatego też od zawsze mówilam do niego po polsku. Jak się okazało później, to nie wystarczyło żeby Emil zaczął mówić po polsku. Ale od początku.

Ponieważ nie pracowałam, to miałam ten przywilej spędzania mnóstwa czasu z moim synkiem. Mówiłam do niego oczywiście po polsku, a on odpowiadał mi jak mógł w swoim języku, co zupełnie mi nie przeszkadzało, bo go doskonale rozumiałam ;-) mimo że nie był to ani język polski, ani język francuski.

W wieku dwóch lat zapisałam go do Halte-Garderie – dla tych co nie znają, jest to instytucja prawie jak żłobek, czy mini przedszkole dla dzieci w wieku do 3 lat, do której można zapisać dziecko na kilka godzin w tygodniu, mimo że się niepracuje. Emil bardzo lubił swoje nowe mini przedszkole, jednak widzialam dużą różnicę w komunikowaniu się Emila i innych dzieci w jego wieku. Zaczęło mnie to niepokoić, bo bałam się, że kiedy niedługo pójdzie do szkoły, dzieci go odtrącą, bo nie będą mogły go zrozumieć. Rozmawiałam z opiekunkami z Halte-Garderie, z dyrektorką, ale wszystkie mnie uspokajały że to nic niepokojącego, że to dlatego że Emil jest wychowywany dwujęzycznie.

Na szczęscie nie posłuchalam ich zapewnień i na pierwszej wizycie u lekarza poruszyłam ten problem. Od razu zostaliśmy skierowani do logopedy. Przez przypadek trafiliśmy do super miłej pani, którą Emil polubił od samego początku. No i w kwietniu zaczeła się praca nad wymową, głoskami i całą resztą z tym zwiazaną. Wtedy też sama zdecydowałam że na jakiś czas przestanę do niego mówić po polsku. Wiem że dla niektórych może to być nie do pomyślenia, ale dla mnie w tym momencie wydawało mi sie słuszną decyzją. Chciałam jak najszybciej zobaczyć efekty pracy logopedy i postępy Emila. No i musze przyznać, że w jego przypadku byla to bardzo dobra decyzja. Co prawda trwało to kilka miesięcy (jesli dobrze pamiętam to ok 3-4). Ale pozwoliło mu się to odblokować językowo (jak na razie tylko z francuskim) na tyle, że mógł bez problemu dogadywać sie z kolegami. No bo właśnie zaczęła się szkoła. Już dokładnie nie pamiętam po jakim czasie znowu zaczęłam się do niego zwracać po polsku, jednak Emil odpowiadał tylko po francusku. Doskonale mnie rozumiał więc nie wątpiłam że z czasem jakaś zapadka w jego główce odblokuje się również na język polski ;-)

Czas leciał, a nasze rozmowy nadal odbywały sie w dwóch językach. W lutym wybieralismy sie do Polski w odwiedziny do dziadków no i oczywiście bardzo sie bałam, że bez mojej pomocy dziadkowie go nie zrozumieją. Z niepokojem czekałam na wyjazd. Natomiast Emil był bardzo szczęsliwy, co na szczęsie troszkę mnie uspokajało – na przykład mówił mi, że przecież to nie problem, bo on nauczy babcię mówić po francusku, bo on umie.

Po przylocie do Łodzi okoliczności sprawiły, że musiałam zostawić Emila pod opieką mojego taty. Nie znam dokładnie szczegołów, ale jakoś sie dogadali. W każdym razie Emilek był zmuszony jakoś wytłumaczyć dziadkowi, że jest głodny i co ma ochotę zjeść, i że w ogóle coś chce. A na drugi dzień, jak już mogłam być z nimi, ku mojemu zaskoczeniu usłyszałam rozmowę mojego synka z dziadkiem tylko i wyłącznie po polsku! Bardzo mnie to ucieszyło. Wszystkie wątpliwości, czy dobrze zrobiłam przestając do niego mówić po polsku sie rozwiały, bo teraz wiem że słusznie zrobiłam.

Prace z logopedkaą kontynuowaliśmy do konca następnego roku szkolnego, Emil miał już wtedy ponad 5 lat. Synek nadrobił wszystkie zaległości w stosunku do kolegów jeżeli chodzi o język francuski. Po polsku mówi chętnie, do niczego go nie zmuszam. Czasem bawimy się w powtarzanie trudnych słówek, co sprawia mu przyjemność – ostatnia nasza fraza to: „Chrząszcz brzmi w trzcinie”. Wiem że to duże wyzwanie, ale czemu nie ;-) I kiedy wreszcie udało się Emilkowi poprawnie powiedzieć słowo „brzmi”, był bardzo zadowolony a ja strasznie z niego dumna.

Wnioskiem dla mnie z tej całej historii jest to, że nigdy nie trzeba sie poddawać, tylko czasem trzeba dużo cierpliwości i zrozumienia.

 

 

 

 

13 stycznia odbyła się w Polince coroczna impreza « Galette », na którą zgodnie z francuską tradycją rodzice przynieśli ciasta z ukrytyą w środku niespodzianką – calową figurką.

Dzieci którym udało się znaleść figurkę zostały królami zabawy. Walka była zaciekła a mali mistrzowie chętnie walczyli jedząc ciasta zarówno domowej jak i profesjonalnej roboty.

Rodzice również chętnie wzieli udział w spotkaniu, które odbyło się w przyjemnej, poświątecznej atmosferze.  

Najbliższe zajęcia w Polince

Brak zdarzeń do wyświetlenia.

Adres/Adresse

Zajęcia odbywają się:
Les cours ont lieu:
Maison de la Citoyenneté
4 place Marché aux Cochons
31200 Toulouse

Telefon i email kontaktowy
Télephone et email de contact:
ecolepolinka@gmail.com
+33 6 82 74 84 16

Formularz kontaktowy
Formulaire de contact